piątek, 5 października 2012

Rozdział I


Rozdział I

*oczami Sary*

-Meg wychodź już!- krzyknęłam zirytowana już zachowaniem koleżanki. Siedziała już od ponad półtorej godziny w łazience, tym samym uniemożliwiając mi korzystania z niej. Nienawidziłam jak musiałam czekać aż zwolni się toaleta, ale mieszkając z Megan to było normalne. Co?!?! Siedzenie 1,5 godziny w łazience nie jest w najmniejszym stopniu normalne!!! Ale cóż mogę zrobić. Nic.
-Zaraz wychodzę.-usłyszałam znudzony głos zaspanej jeszcze dziewczyny.
 „Pewnie nieźle wczoraj zabalowała” pomyślałam od razu. Ale ileż można siedzieć w durnej łazience. Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk otwieranych drzwi i po chwili zza nich wyłoniła się postać pięknie umalowanej i ubranej Meg.
-W końcu! - powiedziałam pod nosem wchodząc do łazienki.

*oczami Megan*

Kolejny dzień i kolejny raz Sara wszczyna kłótnię. Mam już tego po dziurki w nosie, ale nie mogę się denerwować. Złość piękności szkodzi. Zeszłam na dół kierując się do kuchni skąd dobiegał przepyszny zapach jajecznicy. Tylko Sara potrafi przyrządzić takie śniadanie. „Pewnie jak byłam w toalecie to zrobiła śniadanie”. Uśmiechnęłam się do siebie chwytając kubek w gorącą kawą. Oparłam się tyłem o blat stołu i spojrzałam przez okno. Piękny majowy dzień. Z okna było widać altankę z tyłu bloku. Była cała w różnokolorowych kwiatach wijących się wśród jej ścian. Za altanką było widać budzący się do życia codziennego Londyn. „Ach! Ale ja jestem szczęściarą, że mieszkam w tak cudownym i pięknym mieście” - myślałam popijając łyk czarnej cieczy. W tym czasie do kuchni weszła Sara ubrana i uczesana.
-Dziś jest impreza u Jess. Idziesz?- zapytałam znowu biorąc łyk.
-Nie mam ochoty. Zresztą, ona chyba mnie nie lubi- powiedziała, po czym usiadła przy stole z celem zjedzenia śniadania.
-Dało się zauważyć- powiedziałam cynicznie. – Ale to nie powinno przeszkodzić Ci w zabawie.- ciągnęłam podchodząc do siedzącej Sary.
-Nie chcę iść. Zostanę w domu.- powiedziała przełykając pokarm. – Naprawdę nie mam ochoty.- mówiła dajej wstając i odchodząc w stronę salonu.
-No proszę. Chodź! Rozerwiesz się trochę!- mówiłam błagalnym głosem siadając koło niej na kanapie. Szturchnęłam ją w ramie.
-Będzie dużo przystojnych facetów- mówiłam z nadzieją, że to ją przekona.
-Nie, dzięki!- powiedziała stanowczo. Ja zrezygnowana wstałam i udałam się na górę do swojej sypialni.

*oczami Sary*

Znowu Meg chciała wyciągnąć mnie z imprezę. To zaczyna być wkurzające! Zaraz… To jest wkurzające. Nie zniosę tego dłużej. Często myślałam nad tym, żeby się wyprowadzić, ale za każdym razem jakiś głos we mnie mówił, żebym została i w końcu ten głos zwyciężał. Czasem myślę jak to by było, gdybym nie mieszkała z nią. Na pewno nie miałabym problemów z tym, że co impreza przyprowadza sobie na noc nowego faceta. Później w nocy nie mogę spać, bo z jej sypialni dochodzą bardzo różne i dziwne dźwięki. Ale u niej to normalne. Megan ma po prostu taką naturę. Moża powiedzieć, że jest w miarę przeciwieństwem mnie. Ja nie za bardzo lubię imprezować, a ona jest urodzoną duszą towarzystwa. Ja nie podrywam każdego napotkanego faceta, a ona od razu idzie z nim do łóżka. Kiedyś to się dla niej źle skończy. Ale to nie moja sprawa.
-Sara mogłabyś przyjść na górę?- z rozmyśleń wyrwał mnie głos Meg.
-Ok. Już idę.- odpowiedziałam niechętnie wstając z kanapy.
 Powoli powlekłam się po schodach na górę. Weszłam do pokoju skąd dobiegało jej wołanie, ale jej tam nie było. Zdziwiłam się troszkę.
-Jestem w garderobie.- krzyknęła.
Powoli podeszłam do drzwi pomieszczenia, w którym przebywała i delikatnie je odchyliłam. Moim oczom ukazał się widok zdenerwowanej przyjaciółki.
-Nie wiem w co się ubrać!- powiedziała siadając po turecku na podłodze naprzeciwko szafy.
-Przecież jesteś ubrana.- powiedziałam poczym oparłam się z futrynę drzwi.
-No tak, ale nie wiem co ubrać na imprezę.- powiedziała zrezygnowana.
-Ja też nie wiem.- odpowiedziałam sarkastycznie.
To już mnie zaczynało nudzić. „Nie mam co ubrać!”, „Nic w tej szafie nie ma!” etc. Ale zaraz, zaraz…!!!
-Przecież to moja szafa!- oburzyłam się i podeszłam, aby zamknąć drewnianą szafę stojącą przed dziewczyną.
-No wiem.- wymówiła przez zęby.

*oczami Megan*

-Już sobie idę.- powiedziałam szeptem już od niechcenia.
To było okropne. Nie miałam w co się ubrać. „Muszę iść na zakupy”- ta myśl podniosła mnie na duchu, więc od razu z poprawionym humorem zeszłam na dół po schodach krzycząc po drodze.
-Wychodzę! Idę na zakupy.- krzyknęłam skacząc z ostatniego schodka.
Szybko chwyciłam torebkę i klucze i wyszłam.

*oczami Sary*

„Ona chyba nie ma co z kasą robić skoro non stop kupuje sobie nowe ciuchy.”- pomyślałam od razu. No nic. Zeszłam na dół, usadowiłam się na sofie i włączyłam jakiś film, lecz w ogóle nie mogłam się na nim skupić. Myślałam o Megan. O tym kogo sobie tym razem przyprowadzi na noc. Ta dziewczyna chyba nie ma własnej godności. Wiele osób ma ją za „prostą laskę”. Ona taka po prostu jest. Taką ma naturę, a mi to nie przeszkadza.

*kilka godzin później, oczami Megan*

-Już wróciłam!- krzyknęłam wchodząc do domu z zakupami.
Kupiłam kilka ciuchów i trochę jedzenia. Za chwilę idę się przygotować i na imprezę. Ale ciągle boli mnie to, że Sara nie chce iść ze mną. Przecież nie raz chodziłyśmy razem na różne przyjęcia, dyskoteki etc. Może nie ma ochoty. Nie chce to nie.
-Sara?!- zawołałam niepewnie rozglądając się po salonie. Gdzie ona jest?- Sara!- powtarzałam wchodząc po schodach na górę.
Bałam się, że coś mogło jej się stać. Zawsze jak wychodziłam na zakupy to ona czekała w salonie na wypadek jakbym przyniosła coś do jedzenia, ale nie tym razem. „Coś się musiało stać!”- pomyślałam. Weszłam cicho do pokoju Sary, lecz jej tam także nie było. „Może to tylko jakiś jej kolejny żart?!”- próbowałam zagłuszyć złe myśli, których z każdą chwilą przybywało…





Mam nadzieję, że zaciekawiłam. Każdy rozdział będzie dodawany po kilku komentarzach. Więc rozdziału drugiego możecie się spodziewać dopiero po 5 komentarzach.

Bohaterowie

Sara Jonson- 19 lat, ciemnobrązowe włosy, brązowe oczy, szczupła, wysoka. Mieszka w Londynie razem ze swoją przyjaciółką- Megan. Uwielbia muzykę, siatkówkę i fotografowanie.  Jest fotografem i pracuje dla magazynu młodzieżowego „Bravo”. Nie zdaje sobie sprawy z tego jaka jest śliczna. Jest miła, ale czasami pyskata, pewna siebie, mądra, często spontaniczna i bardzo zabawna. Jest silną dziewczyną, bo naprawdę w swoim życiu już dużo przeszła. Jest otwarta na nowe znajomości. Nie lubi chłopaków typu „lalusi”. Uwielbia dołeczki na policzkach. Uważa, że są słodkie. Jest wielką fanką zespołu The Fray. Lubi zagraniczną kuchnię. Zwłaszcza irlandzką. Jej ulubiony film to „Toy Story”. Boi się wody, bo nie umie pływać. Ma słabość do chłopaków grających na gitarze.


Megan Swan (Meg)- 21 lat. Jasnobrązowe włosy, szaro-niebieskie oczy. Wysoka, szczupła, długonoga piękność jest najlepszą przyjaciółką Sary. Jest niesamowicie seksowna, chytra i pewna siebie . Jest typem dziewczyny, która często zmienia facetów. Jeśli jej się znudzi- rzuca go. Pracuje jako modelka i początkująca aktorka. Uwielbia imprezy i przystojnych mężczyzn. Uważa, że jest ideałem kobiecości co świadczy o jej egoizmie. Potrafi nieźle kłamać. Żeby zdobyć upragnionego facet jest w stanie zrobić wszystko. Uwielbia pocałunki w szyję. Lubi chłopaków typu „Bad Boy”. Ma młodszego brata, który również mieszka w Londynie, ale razem z nią i Sarą. Uważa, że Nathan jest rozwydrzonym dzieciakiem.


Nathan Swan- 19 lat. Jasnobrązowe włosy, zielone oczy. Ten wysoki i szczupły przystojniak jak tylko może zaleca się do Sary. Niestety za każdym razem spotyka się z odrzuceniem z jej strony, ale mimo tego przyjaźnią się, co nie podoba się Jess, która jest w nim zakochana. Jest pewny siebie, zabawny, przystojny i również chytry jak jego siostra. Równie szybko zmienia dziewczyny. Sprawia wrażenie tajemniczego, chodź wcale taki nie jest. Gra na gitarze i przyszłości chciałby zostać gitarzystą zespołu One Direction. Jest ich fanem. Szybko zawiera nowe znajomości. Lubi imprezować. Ma również lekką słabość do alkoholu, chociaż jest bardzo młody. Pracuje jako kelner w jednym z londyńskim restauracji Nando’s. Jego najlepszą przyjaciółką jest Jessica.


Jessica Logan (Jess)- 17 lat. Nie wysoka brunetka o czekoladowych oczach. Jest najlepszą przyjaciółką Nathana. Jest w nim skrycie zakochana, dlatego nienawidzi Sary. Uważa, że jest dwulicową małpą, która kradnie „jej chłopaka”. Zbuntowana nastolatka. Uwielbia imprezy. Jest mądra, ale za bardzo leniwa, żeby to dobrze wykorzystać. Ma wszystko w nosie. Znaczy, że nie przejmuje się zdaniem innych. Jest jaka jest. I tego się trzyma. W przyszłości chciałaby zostać prawnikiem, ale wątpi, żeby jej się to udało. Nie lubi jak się jej przerywa. Nawet pocałunkiem. Nie przepada za pustymi blondynkami z toną tapety na twarzy. Wielka fanka 1D.


Chłopaki z One Direction: (od lewej)
-Zayn Malik-19 lat. Czarnowłosy mulat o jasnobrązowych oczach. Wysoki i szczupły. Jest prawdziwym Bad Boy’em. Boi się wody. Ma dziewczynę- Perrie Edwards.
-Louis Tomlinson- 21 lat. Wysoki brunet o pięknych niebiesko-zielonych oczach. Lubi paski i marchewki. Jest wielkim fanem zespołu The Fray. Ma dziewczynę- Eleanor Calder.
-Harry Styles- 18 lat. Wysoki, szczupły chłopak z brązowymi, kręconymi włosami i zielonymi oczami. Gdy się uśmiech na policzkach ma dołeczki. Nosi miano „zboczeńca z One Direction”.
-Niall Horan-19 lat. Średnio wysoki blondyn z pięknymi niebieskimi oczami. Jest Irlandczykiem. Potrafi grać na gitarze. Kocha jeść.
-Liam Payne-19 lat. Brązowooki brunet. Wysoki. Ma piękny uśmiech. Boi się łyżek. Jest największym fanem Disney’a. Uwielbia „Toy Story”.



Od autorki:
Akcja opowiadania toczy się w Londynie. Dwie przyjaciółki Megan i Sara mieszkają razem w ich wspólnym domu. Dobrze się dogadują, ale mają również przed sobą wiele sekretów, które prędzej czy później wyjdą na jaw. Na pewnej imprezie Megan poznaje chłopaka, który przewróci do góry nogami nie tylko jej życie, ale także i Sary. Dlaczego? Dowiecie się tego gdy przeczytacie. Miłego czytania.

PS. Nie obiecuję, że rozdziały będę dodawane systematycznie, ale postaram się. Czasem będą krótsze, czasem dłuższe. To już zależy od weny.